Dodano do koszyka

 

ZALOGUJ SIĘ





Nie masz jeszcze konta?

Aby robić u nas zakupy, musisz się zarejestrować i założyć konto klienta.


Załóż konto »
ISBN 978-83-608-5042-8
cena detaliczna: 39,50 zł
15 x 18,50 cm
oprawa twarda
288 str.
kategoria wiekowa 6+
dodaj do koszyka
39,50 zł   35,50 zł

Gałka od łóżka

tekst: Mary Norton
ilustracje: Jan Marcin Szancer
tłumaczenie: Irena Tuwim

Seria: Mistrzowie Ilustracji

– Albo mi powiecie, jak żeście to łóżko sprowadzili z Bedford, albo pojedziecie ze mną na posterunek policji.

– Dobrze – powiedziała Kasia, czując, że łzy napływają jej do oczu. – Więc powiem panu, jeśli chce pan wiedzieć. Sprowadziliśmy je za pomocą czarów.

Powieść przygodowa. Trójka rodzeństwa zostaje obdarowana przez wiejską nauczycielkę, pannę Price, niezwykłym talizmanem. Dzięki magicznemu przedmiotowi dzieci mogą przemieszczać się w przestrzeni i odbywać niezwykłe podróże w przeszłość.



Seria Mistrzowie Ilustracji przywołuje najlepsze tradycje polskiej grafiki książkowej. Wydajemy w niej reedycje ponadczasowych hitów literatury dziecięcej zilustrowanych przez najwybitniejszych przedstawicieli polskiej szkoły ilustracji.


Nazajutrz około dziesiątej rano dzieci znowu zjawiły się u panny Price. Twarze miały poważne, a zachowanie raczej niepewne.
— Czy moglibyśmy — zwróciła się Kasia do uśmiechniętej Agaty, która im otworzyła drzwi — zobaczyć się z panną Price?
Chrząknęła, jakby trochę zdenerwowana.
— Panna Price jest zajęta w tej chwili — odparła Agata. — Czy mam jej coś powiedzieć?
Kasia zawahała się. Jak dalece Agata była wtajemniczona we wszystko? Dziewczynka spojrzała na braci. Karolek wystąpił naprzód.
— Czy mogłaby pani powiedzieć pannie Price, że to nie działało?
— Nie działało? — powtórzyła Agata.
— Proszę jej powiedzieć tylko tyle: „To nie działało”.
— To nie działało — powtórzyła Agata, by dobrze zapamiętać polecenie, i znikła w głębi korytarzyka, zostawiając drzwi wejściowe otwarte. Dzieci usłyszały, jak gdzieś pukała. Po chwili wróciła.
— Panna Price prosi, żebyście weszli.
Dzieci znowu znalazły się w saloniku. Każde wzięło sobie krzesełko i siadło nieśmiało na brzeżku.
— Założę się, że będzie zła — szepnął Pawełek, przerywając milczenie.
— Psst... — rzekła Kasia. Była bardzo blada.
Nagle drzwi otworzyły się i utykając weszła do pokoju panna Price. Na chorej nodze miała bandaż i ranny pantofel, ale mogła już chodzić bez laski.
Obiegła wzrokiem twarze dzieci.
— Nie działało? — spytała powoli.
— Nie — odpowiedziała Kasia.
Panna Price usiadła na kanapie. Dzieci popatrywały po sobie w milczeniu.
— Czy na pewno zrobiliście wszystko, jak trzeba?
— Tak, dokładnie tak, jak pani mówiła. Wkręciliśmy ją do połowy, potem obróciliśmy trochę i wypowiedzieliśmy życzenie.
— No i co się stało?
— Nic — rzekła Kasia, a Pawełek oskarżycielsko wlepił oczy w pannę Price.
— Nie rozumiem — powiedziała panna Price. Zastanawiała się przez chwilę. — Czy macie ją z sobą?
Tak. Miała ją Kasia, schowaną w plastykowej torebce. Panna Price wyjęła lśniącą kulę i przyjrzała się jej z wyraśnym zakłopotaniem.
— Czy łóżko w ogóle się nie poruszyło? — spytała.
— Tylko kiedy Pawełek wskoczył na nie.
— Gałka jest trochę zardzewiała od spodu — rzekła panna Price.
— Zawsze taka była — odpowiedziała Kasia.
— Więc nie wiem. — Panna Price wstała, z wysiłkiem stąpając chorą nogą. — Wezmę ją i sama wypróbuję.
Skierowała się do drzwi.
— Czy możemy iść z panią?
Panna Price odwróciła się powoli. Krąg wpatrzonych w nią oczu zdawał się ją zatrzymywać. Dzieci spostrzegły, że zawahała się na chwilę.
— Niech nam pani pozwoli! — poprosiła Kasia.
— Nikt jeszcze nie widział mojej pracowni — powiedziała panna Price. — Nawet Agata.
Kasia miała już na języku: „Ale przecież my należymy do wtajemniczonych”. Lecz po namyśle dała pokój i nie odezwała się. Jednakże błagalne spojrzenia dzieci mówiły więcej niż słowa.
— No dobrze. Na razie muszę posłać Agatę do sklepu, a potem zobaczymy.
Panna Price wyszła z pokoju. Zdawało się, że minęła cała wieczność, nim ich przywołała. Wbiegli skwapliwie do korytarzyka. Panna Price wkładała na siebie biały kitel.
W ręku trzymała klucz.
Dzieci, idąc za nią, znalazły się po chwili w ciasnym i ciemnym przejściu z kilkoma schodkami. Usłyszały, jak obróciła klucz w dobrze naoliwionym zamku. Weszła do jakiegoś pokoju i stanąwszy przy drzwiach, skinieniem głowy dała im znak, by podążyli za nią.
— Zachowujcie się spokojnie — powiedziała — i uważajcie, żeby czego nie strącić.
Pokój musiał być kiedyś najwidoczniej spiżarnią. Podłoga wyłożona była kamiennymi płytami, a pod ścianami stały drewniane półki. Kasi rzuciły się przede wszystkim w oczy duże szklane słoje, z których każdy zaopatrzony był w nalepkę pokrytą pismem maszynowym. Panna Price z rumieńcem dumy na policzkach wskazywała poszczególne słoje.
— Ropuchy, zajęcze łapy, skrzydła nietoperzy, o Boże... — Ujęła pusty słój, w którym na dnie widniało jeszcze parę wilgotnych kuleczek. — Zabrakło mi tylko oczu trytonów!
Zajrzała do wnętrza słoja, po czym odstawiła go z powrotem na półkę. Wzięła ołówek i zapisała coś w notesie wiszącym na ścianie.
— Zupełnie nie można ich teraz zdobyć — powiedziała z westchnieniem. — Ale nie narzekajmy. A w tym pudle trzymam wyniki moich doświadczeń. Pomyślne, a czasem niepomyślne, niestety. To są moje notatki...
Kasia zajrzała jej przez ramię i zobaczyła pokaśny stos zeszytów opatrzonych starannymi napisami.
— „Czary, uroki, zaklęcia” — przeczytała na głos.
— Nie wiem, czy które z was zdaje sobie sprawę — rzekła panna Price — jaka jest różnica między czarem a zaklęciem.
— Myślałem, że to jest to samo — rzekł Karolek.
— A, tak ci się zdawało? — odparła panna Price z tajemniczą miną i twarz jej rozbłysła ukrytą wiedzą. — Chciałabym, żeby czar był tak łatwy jak zaklęcie.
Uniosła śnieżnobiały kawałek muślinu i dzieci z lekkim dreszczem ujrzały coś, co wyglądało jak zielonkawy plasterek mięsa. Leżał równo ułożony na lśniącym, porcelanowym półmisku i z lekka zalatywał chemikaliami.
— Co to jest? — spytała Kasia.
— To jest — odparła panna Price niepewnie — wątroba smoka.

Wyróżnienie w VI edycji konkursu Świat Przyjazny Dziecku organizowanego przez Komitet Ochrony Praw Dziecka w kategorii „Książki dla dzieci od 5 do 12 lat”.

(1903–1992)

Brytyjska autorka książek dla dzieci. Była aktorką w słynnym teatrze Old Vic. Gdy na świat przyszły jej dzieci – dwóch synów i dwie córki – zaczęła pisać. W 1952 roku zdobyła The Carnegie Medal – najważniejszą brytyjską nagrodę w dziedzinie literatury dziecięcej. Jest autorką wydanych przez Dwie Siostry książek: Gałka od łóżka (w 1971 roku powieść została przeniesiona na ekran w Hollywood), Kłopoty rodu Pożyczalskich, Pożyczalscy idą w świat, Pożyczalscy na wyspie, Pożyczalscy w przestworzach i Pożyczlscy pomszczeni.

(1902–1973)

Malarz, grafik, rysownik, ilustrator, scenograf teatralny, filmowy i telewizyjny, profesor warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Współtwórca tygodnika „Świerszczyk”. Jest autorem ilustracji do ponad 240 książek, w tym do wydanej przez Dwie Siostry książki Gałka od łóżka.

34,90 zł   31,40 zł
chwilowo brak
nakład wyczerpany
34,90 zł   31,40 zł
dodaj do koszyka
39,90 zł
dodaj do koszyka
29,50 zł   26,50 zł
dodaj do koszyka
29,40 zł   26,45 zł
dodaj do koszyka
26,00 zł   19,00 zł
dodaj do koszyka
34,90 zł   31,40 zł
dodaj do koszyka
37,90 zł   34,10 zł
dodaj do koszyka
34,90 zł   31,40 zł
dodaj do koszyka
34,90 zł
chwilowo brak
34,90 zł   31,40 zł
chwilowo brak