Dodano do koszyka

 

Zostało jeszcze aby otrzymać notes gratis!

Zostało jeszcze aby otrzymać wszystkie cztery notesy gratis!

Gratulacje! Otrzymasz gratis cztery nasze notesy!

ZALOGUJ SIĘ





Nie masz jeszcze konta?

Aby robić u nas zakupy, musisz się zarejestrować i założyć konto klienta.


Załóż konto »

 

ISBN 978-83-8150-110-1
cena detaliczna: 32 zł
15 x 20 cm
oprawa miękka ze skrzydełkami
304 str.
kategoria wiekowa 8+
dodaj do koszyka
32 zł   28,80 zł

Lekkie życie Barnaby'ego Brocketa

tekst: John Boyne
ilustracje: Oliver Jeffers
tłumaczenie: Tina Oziewicz

Spójrzcie w niebo! Czy widzicie tę małą czarną kropkę, która wznosi się wyżej i wyżej? To Barnaby Brocket, jedyny chłopiec na świecie, który nie podlega prawu grawitacji. Właśnie wyruszył w wielką podróż, podczas której przekona się, że nie on jeden jest inny niż wszyscy.

Pełna humoru, wzruszająca powieść o inności, normalności i wierności samemu sobie.


Nie było żadnych wątpliwości co do tego, że rodzina Brocketów była prawdopodobnie najnormalniejszą rodziną w New South West, jeśli nie w całej Australii.

I wtedy przyszło na świat ich trzecie dziecko.

Barnaby Brocket wychynął na ten świat w piątek o północy, co już samo w sobie było fatalnym wyczuciem czasu, ponieważ Eleanor czuła się winna, że przez nią lekarz i pielęgniarka muszą być o takiej porze na nogach.

— Naprawdę bardzo mi przykro — tłumaczyła się, cała zlana potem (kolejna rzecz, której się wstydziła). Wcześniej nie pociła się tak podczas porodów, ani przy Henrym, ani przy Melanie — wtedy po prostu delikatnie lśniła, jak dogasająca czterdziestowatowa żarówka.

— Nie ma się czym przejmować, pani Brocket — uspokoił ją doktor Snow. — Dzieci się rodzą, kiedy chcą, nie mamy na to wpływu.

— Ale to bardzo nieuprzejme z ich strony — zdążyła jeszcze odpowiedzieć Eleanor, zanim Barnaby postanowił, że jego moment nadszedł, a Eleanor wydała dziki wrzask.

— Och, przepraszam — wyjąkała, zaczerwieniona po korzonki włosów.

— Naprawdę nie ma za co, wszystko jest w zupełnym porządku — upierał się doktor, przyjmując pozycję zawodnika rugby na boisku, gotowego złapać jednak nie piłkę, ale śliskiego bobasa: jedna stopa zaparta z tyłu, druga mocno oparta z przodu, rozcapierzone dłonie, w które za chwilę ma wpaść cenna nagroda.

Eleanor znowu krzyknęła, a potem opadła na łóżko, zaskoczona i zdyszana. W całym ciele czuła ogromny, narastający nacisk i nie była pewna, jak długo to jeszcze wytrzyma.

— Niech pani prze, pani Brocket! — ponaglał ją doktor Snow, a Eleanor wrzasnęła po raz trzeci, starając się przeć z całych sił, podczas gdy pielęgniarka położyła jej na czoło chłodny kompres. Ale zamiast poczuć się lepiej, Eleanor zaczęła głośno jęczeć, a potem wymówiła na głos pewne słowo, którego jeszcze nigdy w życiu nie użyła, i zawsze ją raziło, gdy ktoś w pracy wymawiał je na głos. To było krótkie i brzydkie słowo. Ale wyrażało dokładnie wszystko, co czuła w tym momencie.

— Brawo! — zawołał wesoło doktor Snow. — Już prawie jest! Raz, dwa, trzy i ostatnie mocne pchnięcie, gotowa? Raz…

Eleanor wzięła głęboki oddech.

— Dwa…

Wypuściła powietrze z płuc.

— Trzy!

W tej samej chwili gdy poczuła, że jest już po wszystkim, usłyszała płacz dziecka. Padła z powrotem na wznak i jęknęła z głębi serca, szczęśliwa, że te okropne tortury wreszcie się skończyły.

— O matko — powiedział wtedy doktor Snow, i to takim tonem, że zdziwiona Eleanor uniosła głowę znad poduszki.

— Coś nie tak? — zapytała.

— To zupełnie niezwykłe — odrzekł lekarz, a Eleanor zdołała usiąść, pomimo bólu w całym ciele, żeby popatrzeć na dziecko, które wzbudziło tak nietypową reakcję.

— Gdzie jest dziecko? — spytała, bo nie było go ani na rękach doktora Snowa, ani na łóżku. Dopiero teraz dostrzegła, że doktor i pielęgniarka nie patrzą na nią, ale wpatrują się z otwartymi ustami w sufit, gdzie nowo narodzone dziecko — jej dziecko — wisi rozpłaszczone na białych płytkach, patrząc w dół na trójkę dorosłych z łobuzerskim uśmiechem na buzi.

— Na suficie — odpowiedział doktor Snow, nie posiadając się ze zdumienia, bo dokładnie tak miały się sprawy z Barnabym. Trzecie dziecko urodzone w najnormalniejszej rodzinie, jaka kiedykolwiek żyła na południowej półkuli, już w pierwszych chwilach po urodzeniu pokazywało, że nie jest normalne, gdyż odmawiało przestrzegania najbardziej podstawowego z praw.

Prawa grawitacji.
(ur. 1971)

irlandzki powieściopisarz. Poza Lekkim życiem Barnaby’ego Brocketa napisał trzy inne powieści dla młodych czytelników, w tym głośnego Chłopca w pasiastej piżamie, oraz osiem powieści dla dorosłych. Jego książki zostały przetłumaczone na ponad 40 języków i wyróżnione wieloma nagrodami.
(ur. 1976)

irlandzki artysta i ilustrator. Autor wielokrotnie nagradzanych książek obrazkowych dla dzieci. Tworzy również obrazy i instalacje wystawiane w galeriach w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Australii i Niemczech. Oprócz Lekkiego życia Barnaby'ego Brocketa, w Polsce ukazały się dotychczas dwie jego książki: Chłopiec i pingwin oraz Serce w butelce
24,90 zł   22,40 zł
dodaj do koszyka
39,90 zł   35,90 zł
dodaj do koszyka
29,90 zł
dodaj do koszyka
29,90 zł   22,00 zł
dodaj do koszyka