Dodano do koszyka

 

ZALOGUJ SIĘ





Nie masz jeszcze konta?

Aby robić u nas zakupy, musisz się zarejestrować i założyć konto klienta.


Załóż konto »
ISBN 978-83-65341-59-4
cena detaliczna: 44,90 zł
15 x 20 cm
oprawa twarda
544 str.
kategoria wiekowa 10+
dodaj do koszyka
44,90 zł   40 zł

List do króla

tekst: Tonke Dragt
tłumaczenie: Jadwiga Jędryas
Trzymająca w napięciu powieść rycerska dla młodych czytelników. Klasyka europejskiej literatury dziecięcej – po raz pierwszy w Polsce!

W noc poprzedzającą pasowanie na rycerza 16-letni Tiuri czuwa z przyjaciółmi w królewskiej kaplicy. Nagle słyszy zza okna rozpaczliwe wołanie. Łamie zasady i wychodzi na zewnątrz. Nieznajomy mężczyzna w habicie powierza mu tajny list i prosi, by Tiuri zawiózł go rycerzowi, który zatrzymał się w pobliskim zajeździe. Kiedy jednak chłopak dociera na miejsce, rycerza tam nie ma. I wkrótce okazuje się, że to najmniejsza z trudności, z jakimi Tiuri będzie musiał się zmierzyć…

 

Tak zaczyna się długa, pełna przygód podróż i niebezpieczna misja, która może kosztować go życie. Czy zdoła dostarczyć królowi zza Gór Wielkich wiadomość, od której zależą losy kraju?

 

List do króla został uznany za najlepszą holenderską powieść młodzieżową drugiej połowy XX wieku i stał się światowym bestsellerem – sprzedał się w łącznym nakładzie ponad miliona egzemplarzy i doczekał się ekranizacji.




Tiuri klęczał na kamiennej posadzce i wpatrywał się w blady płomień stojącej przed nim świecy.

„Która to godzina?” Powinien poważnie zastanawiać się nad obowiązkami, które będzie musiał wypełniać jako rycerz, lecz myśli wciąż mu ulatywały. Czasami miał pustkę w głowie. Był ciekaw, czy jego towarzysze czują to samo.

Zerknął w bok, na Folda i Armana, na Wilma i Jusipu. Foldo i Wilmo wpatrywali się w swoje świece, Arman ukrył twarz w dłoniach. Jusipu siedział prosto i spoglądał w górę, ale nagle zmienił pozycję i spojrzał Tiuriemu prosto w oczy. Przez chwilę patrzyli na siebie; potem Tiuri odwrócił wzrok i skierował go na płomień.

„Ciekawe, o czym myśli Jusipu”.

Wilmo poruszył się, głośno szurając butem o posadzkę. Pozostali spojrzeli w jego stronę. Wilmo pochylił głowę, jakby się zawstydził.

„Ale cicho – pomyślał Tiuri chwilę później. – Jeszcze nigdy nie przebywałem w takiej ciszy. Słyszę tylko nasze oddechy i bicie swojego serca, jeśli dobrze nadstawię ucha…”

Pięciu młodzieńcom nie wolno było rozmawiać; przez całą noc nie mogli powiedzieć ani słowa. Zabroniono im także wszelkiego kontaktu ze światem zewnętrznym. Sami zaryglowali drzwi kaplicy; mieli je otworzyć dopiero rano, gdy o siódmej przyjdą po nich rycerze króla Dagonauta.

Rano! Tiuri już sobie wyobrażał tę odświętną paradę: rycerzy na koniach w pięknych czaprakach, barwne tarcze i łopoczące sztandary. Widział również samego siebie – na rumaku czystej krwi, w błyszczącej zbroi, w hełmie z powiewającym piórem.

Otrząsnął się z tej wizji. Nie powinien rozmyślać o zewnętrznych atrybutach rycerstwa, lecz umacniać się w postanowieniu, że będzie wierny i uczciwy, odważny i skory do niesienia pomocy.

Od wpatrywania się w płomień zaczęły go piec oczy. Spojrzał na ołtarz; leżało przed nim pięć mieczy, a nad nim wisiały tarcze połyskujące w migotliwym świetle.

„Od jutra dwóch rycerzy będzie nosiło ten sam herb – pomyślał – ojciec i ja”. Jego ojciec także miał na imię Tiuri; zwano go Walecznym. Czy czuwa teraz, myśląc o synu? „Mam nadzieję – powiedział sobie chłopiec w duchu – że będę równie dobrym rycerzem jak on”.

„A gdyby tak nagle ktoś zapukał do drzwi? – przyszło mu po chwili do głowy. – Nie moglibyśmy otworzyć”. Przypomniało mu się, co kiedyś opowiadał rycerz Fartumar, któremu służył jako giermek. Kiedy w noc poprzedzającą pasowanie Fartumar czuwał w kaplicy, ni stąd ni zowąd rozległo się walenie w drzwi. Fartumarowi towarzyszyło trzech przyjaciół, ale żaden nie otworzył. I bardzo dobrze zrobili, bo później okazało się, że to jeden z dworzan chciał ich wystawić na próbę.

Tiuri znowu spojrzał na swych towarzyszy. Wciąż siedzieli nieporuszeni. Na pewno minęła już północ. Jego świeca prawie się wypaliła; była najkrótsza ze wszystkich. Być może dlatego, że stała najbliżej okna. Wiało tu; Tiuri co jakiś czas czuł, jak omiata go podmuch zimnego powietrza. „Kiedy zgaśnie, nie zapalę nowej” – pomyślał. Przyjemniej siedzieć w ciemności, nie będąc widzianym. Nie obawiał się, że zaśnie.

„Czy Wilmo śpi? Nie, poruszył się”.

„Nie czuwam jak należy” – skarcił się w duchu Tiuri. Splótł dłonie i wbił wzrok w miecz, z którego będzie mu wolno korzystać tylko w szlachetnym celu. Powtórzył w myślach słowa, które miał nazajutrz wypowiedzieć do króla Dagonauta: „Ślubuję jako rycerz wiernie wam służyć, królu, a także wszystkim waszym poddanym i każdemu, kto wezwie mnie na pomoc. Ślubuję…”

I wtedy rozległo się pukanie do drzwi – ciche, ale wyraźne. Chłopcy wstrzymali oddech, lecz dalej siedzieli bez ruchu.

Znowu dało się słyszeć pukanie.

Spojrzeli po sobie, nie odezwali się jednak słowem i żaden z nich nie drgnął.

Ktoś próbował przekręcić gałkę od drzwi. Rozległy się kroki, potem powoli ucichły.

Z pięciu piersi wyrwało się westchnienie.

„A więc jednak” – pomyślał Tiuri. Dziwne, miał poczucie, że przez całe czuwanie właśnie na to czekał. Serce waliło mu tak głośno, że inni musieli je słyszeć. „No, już, spokojnie – przemawiał do siebie w duchu. – Może to jakiś nietutejszy, ktoś, kto nie wie, że tu czuwamy, albo ktoś, kto droczy się z nami lub chce nas wystawić na próbę…”

Mimo to wciąż nasłuchiwał w napięciu. Jego świeca na chwilę rozbłysła jaśniej, po czym nagle zgasła z cichym sykiem. Siedział teraz w ciemności.

Nie wiedział, ile czasu minęło, zanim usłyszał nad głową delikatny szmer. Jakby ktoś skrobał paznokciem w szybę!

A potem jakiś głos, cichy niczym westchnienie, odezwał się:

– W imię Boże, otwórz drzwi!

Holenderska autorka książek dla dzieci i młodzieży. Urodziła się w 1930 roku w Holenderskich Indiach Wschodnich. Podczas II wojny światowej spędziła trzy lata w japońskim obozie jenieckim. To tam zaczęła pisać. Po wojnie zamieszkała z rodziną w Holandii. Zadebiutowała w 1961 roku. Jej druga książka, wydany w 1962 roku List do króla, stała się światowym bestsellerem i sprzedała się w łącznym nakładzie ponad miliona egzemplarzy. Na jej podstawie powstał  także film. Tonke Dragt ma w swoim dorobku bajki, powieści fantasy, przygodowe i futurystyczne, a także śmiałe literackie eksperymenty. Część swoich książek zilustrowała sama. W 1976 roku została nagrodzona holenderską nagrodą państwową w dziedzinie literatury dziecięcej i młodzieżowej za całokształt twórczości.
34,90 zł   31,40 zł
dodaj do koszyka
34,90 zł   31,40 zł
dodaj do koszyka
29,90 zł   26,90 zł
dodaj do koszyka
29,90 zł   26,90 zł
dodaj do koszyka