tekst: Olga Masiuk
ilustracje: Ewa Stiasny

Poznajcie Konstancję - nieco roztrzepaną niewidomą dziewczynkę, która uwielbia słowa, dni tygodnia rozpoznaje po zapachu i marzy o tym, by ktoś wreszcie polał ją wodą w lany poniedziałek. Wesoła rodzinka z wujkiem Ryśkiem na czele i ciekawość świata Konstancji sprawiają, że każdy dzień przynosi jej zabawne i zaskakujące przygody...

"Babcia Flora jest mamą tatula, nie mamuliny, ale tatul mieszka teraz w Gdańsku, a ja, mama, babcia Flora, wujek Rysiek i ciocia Zosia - w Warszawie. Babcia Flora jest porządną kobietą. Naprawdę, słyszałam, jak mówiła tak o niej ciocia Zosia, a ona jest nauczycielką, więc się na tym zna. Chociaż... ciocia uczy plastyki w podstawówce, dlatego tak do końca nie wiem, czy się zna na porządnych kobietach. Ale babcia Flora musi być porządną kobietą, bo zawsze mi daje cukierki i różne rzeczy. I mamuli daje na kino. Naprawdę. Mówi: "Masz tu parę groszy, przyda ci się", a kiedy mama jej odpowiada, że się nie przyda, bo wszystko mamy, wtedy babcia Flora mówi: "To będziesz miała na kino". I mama ma już chyba dużo tych pieniędzy, bo nigdy do kina nie chodzi. Czasem żałuję, że moje oczy są zepsute, bo ja mogłabym iść do kina za mamulinę. W kinie musi być nieziemsko".

Książkę zainspirowała dziewczynka spotkana w pociągu jadącym z Warszawy do Gdańska, która w mojej głowie, a potem w moim opowiadaniu stała się Konstancją. Nie wiem, jak miała na imię, bo nie odważyłam się o to zapytać. Tak naprawdę to w ogóle się nie odezwałam podczas tej podróży, którą odbywałyśmy wspólnie, a jednocześnie osobno. Dziewczynka była niedowidząca. Słuchałam jej opowieści i historyjek. Mówiła intrygującym i bogatym językiem, zupełnie jakby słowami wypełniała obrazy, których nie mogła zobaczyć w pełni. Zafascynowało mnie to. Tak się urodziła Konstancja. Bohaterka opowiadania pożyczyła sobie nawet od towarzyszki mojej podróży jedno powiedzonko. Nie powiem które. Zorientujecie się, jeśli przeczytacie "Tydzień Konstancji".
Olga Masiuk

Olga Masiuk (ur. w 1979 r. w Kętrzynie) dzieciństwo spędziła na Mazurach, wśród lasów i jezior. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Na co dzień uczy języka polskiego w jednym z warszawskich gimnazjów i przygotowuje doktorat z literaturoznawstwa. Kocha kino. "Tydzień Konstancji" to jej pierwsza książka.

Ewa Stiasny (ur. w 1967 r. w Warszawie) skończyła warszawską Akademię Sztuk Pięknych. Projektuje i ilustruje książki.

Wyróżnienie w VII edycji konkursu Świat Przyjazny Dziecku organizowanego przez Komitet Ochrony Praw Dziecka, w kategorii "Książki dla dzieci w wieku od 5 do 12 lat".
Nominacja do Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego 2009.
Nominacja do nagrody Książka Roku IBBY 2009 w kategorii graficznej.

25,20 zł w tym 5% VAT
kup u nas z rabatem

książka dla dzieci od lat 8

young fiction
ISBN 978-83-922807-6-7
19 x 15,5 cm | hardcover | 132 pp
8+

"The title Constance was inspired by an authentic girl whom I met on a train from Gdansk to Warsaw. It was a vivid, talkative kid with a phenomenal imagination. She was blind. I listened to her stories and admired the fascinating world of senses she used in order to complete gaps in her perception of the world. This is how Constance got born."
Olga Masiuk

Olga Masiuk (b. in 1979) spent her childhood and youth in a charming Mazurian landscape, among woods and lakes. She moved to Warsaw to study Polish philology and this is how her adventure with a different, city environment began. She teaches Polish language at a secondary school and keeps on discovering: cinema and the charms of Warsaw. "The Constance's Week" is her first novel.

Monika Janusz-Lorkowska
Jak pachnie świat niewidzącej dziewczynki
Dla wujka Ryśka, filozofa, każdy dzień inaczej wygląda. Jak, tego kilkuletnia Konstancja nie wie, bo od urodzenia jest niewidoma. Za to dla niej każdy dzień inaczej pachnie.
Sobota - szarlotką i babcią Florą, niedziela - kawą mamy, wtorek - rybą flądrą, a czwartek papkowym ryżem serwowanym w szkole na obiad. Choć Konstancja nie zna kolorów, ilustracje Ewy Stiasny są w tej książce czarne, to narracja poprowadzona jest tu niezwykle barwnie i zabawnie.
"Książkę zainspirowała dziewczynka spotkana w pociągu jadącym z Warszawy do Gdańska, która w mojej głowie, a potem w moim opowiadaniu stała się Konstancją - opowiada autorka Olga Masiuk. - Nie wiem, jak miała na imię, bo nie odważyłam się o to zapytać. Tak naprawdę to w ogóle się nie odezwałam podczas tej podróży, którą odbywałyśmy wspólnie, a jednocześnie osobno. Dziewczynka była niedowidząca. Słuchałam jej opowieści i historyjek. Mówiła intrygującym i bogatym językiem, zupełnie jakby słowami wypełniała obrazy, których nie mogła zobaczyć w pełni".
W książce Masiuk Konstancja opowiada o codziennych zdarzeniach, o swoich najbliższych i ludziach z ich otoczenia. Marzy, by pedałować na rowerze i czuć wiatr na policzkach. Jej optymizm i entuzjazm wyrażany raz po raz wykrzyknikami i słowami "bardzo lubię" jest zaraźliwy. Polecamy.

wydawnictwo | katalog | dla dzieci | dla młodzieży | dla dorosłych | autorzy | ilustratorzy | recenzje | promocje | linki | kontakt