|
Seria "Mistrzowie Ilustracji"
A series "Master of Illustrations"
autor: Antoni Marianowicz
ilustracje: Janusz Stanny
Raz maleńki Karaluszek,
Jadąc z Muszką do Koluszek,
Tak na uszko
Rzekł do Muszki:
"Patrzaj, Muszko,
Już Ko-
luszki".
Zbiór przezabawnych wierszy dla dzieci pióra mistrza dowcipnych rymów Antoniego Marianowicza.
Raz czterej mędrcy... to wesoła mieszanka absurdalnego poczucia humoru, wpadających w ucho rymów, pełnej wdzięku zabawy słowem i świetnych ilustracji wielkiego Janusza Stannego.
Antoni Marianowicz (1924-2003) - prozaik, poeta, satyryk i tłumacz. Wieloletni redaktor i współpracownik tygodnika "Szpilki". Autor licznych zbiorów wierszy satyrycznych i zbiorów wierszy dla dzieci. Twórca adaptacji sztuk teatralnych i musicali. Przełożył między innymi "Alicję w krainie czarów" Lewisa Carolla.
Janusz Stanny (ur. 1932) - grafik, ilustrator, plakacista, twórca rysunków satyrycznych. Profesor warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, w której przez wiele lat prowadził Pracownię Książki i Ilustracji. Zilustrował ponad 200 książek. Jest laureatem wielu nagród krajowych i zagranicznych w dziedzinie ilustracji książkowej.
|
|
|
Blog wielokropek.com, 3 kwietnia 2011
Marta
Uwielbiam serię "Mistrzowie Ilustracji" wydawnictwa Dwie Siostry. Są to książki, które można kupować w ciemno, na zapas, z sentymentu i z rozsądku. Ich lektura sprawia przyjemność rodzicom i dzieciom, a one same pięknie się prezentują na półce. (...) Wnioski z lektury tego uroczego reprintu z 1962 roku: absurdalne poczucie humoru się nie starzeje, a dobra ilustracja będzie zawsze wyglądała "na czasie". (...)
Magazyn Familia, czerwiec 2011
(...) pierwsze wydanie (książki) ukazało się w... 1962 roku, ale gdy czytamy przezabawne wierszyki, aż trudno uwierzyć, że powstały pół wieku temu! (...) Warto przeczytać dzieciom tę książeczkę, która przeniesie rodziców w czasy ich dzieciństwa, a pociechom pozwoli, dzięki wnikliwym obserwacjom autora, inaczej spojrzeć na rzeczywistość.
Blog poza rozkładem. Pociąg do czytania, 6 września 2011
(...) mały (i smakowity!) tomik wydany przez Dwie Siostry (...) warto wziąć go do ręki - cudny, przyjazny dłoni format, mięsisty, stylowo "przyblakły", doskonały papier, a przede wszystkim - finezja Antoniego Marianowicza, zabawa słowem i niuansami języka, zderzaniem sensu i bezsensu. A do tego ilustracje Janusza Stannego. To lubię!
(...) Bo język jest giętki (jak mawiał poeta). A purnonsensowy dowcip, wywracanie słów "na drugą stronę", szczypta absurdalnej poezji bliskie jest chyba dziecięcemu doświadczaniu słowa.
Lubię Marianowicza za finezję, za pokazywanie dzieciom, że język nie jest ponurym zbiorem norm i reguł, gramatyki i ortografii, to żywa materia, z której ulepić można co tylko się zechce. Oby się tylko chciało.
Blog czartogromski.wordpress.com, 21 lutego 2011
(...) odnalazła się książka, która przepadła na ponad pół wieku! Ostatnie wydanie (pierwsze i jedyne chyba) było w 1962 r. Wierzyś się nie chce, że o czymś tak wspaniałym mogliśmy zupeśnie zapomnieć. Też o niej zapomniałem, choć ongiś na pewno była w domu. I na pewno została zaczytana, jak wiele innych. "Raz czterej mędrcy..." Antoniego Marianowicza z genialnymi ilustracjami Janusza Stannego w tych dniach się ukazuje, za co chwała wielka Dwóm Siostrom. (...)

Rzeczpospolita, 24 lutego 2011
Kolejna z serii "Mistrzowie Ilustracji". Kolejny hit bez wątpienia. "Raz czterej mędrcy..." - reprint książki Antoniego Marianowicza i Janusza Stannego - mistrzostwo zarówno pod względem słowa jak i ilustracji. (...) Można w zimowy wieczór lub poranek chcieć czegoś więcej? Albo w drodze do Koluszek?
Portal dziecipoznan.pl, 1 marca 2011
Natalia Minge
Książka zawiera kilkanaście wierszyków autorstwa Antoniego Marianowicza, którego na próżno szukać wśród najpopularniejszych autorów wierszy dla dzieci. Po zapoznaniu się z jego twórczością zawartą w niniejszym tomiku, aż trudno w to uwierzyć. Wierszyki są przezabawne, a przy tym ogromnie inteligentne.
Portal Clubmamy.pl, marzec 2011
Sebastian Frąckiewicz
W książce "Raz czterej mędrcy..." mamy do czynienia z subtelnym i inteligentnym dowcipem, który dziś jest praktycznie na wymarciu. (...) Choć publikacja ma blisko 50 lat, w ogóle się nie zestarzała. Polskie projektowanie dla najmłodszych zatoczyło właśnie koło, a graficzna oszczędność Stannego, ulotność kreski i skrajny minimalizm są dziś w modzie.
Można by też rzecz ująć inaczej - pewne rozwiązania są po prostu ponadczasowe. Estetyka Stannego zostawia dzieciakom ogromne pole dla ich własnej wyobraźni. Na wielu stronach, choćby tam, gdzie artysta łączy rysunek z szarą akwarelą przedstawiony przez niego świat wygląda tak, jakby właśnie rodził się na naszych oczach, wyłaniał się z mgły, albo w niej znikał. Podobnie wyrobionej wrażliwości, ale na płaszczyźnie języka wymagają rymowane fraszki Antoniego Marianowicza. Historie o "Dziwnym Panu", muszce, które jechała do Koluszek czy wrednym psiaku Kruczku to wspaniałe słowne gry. Sporo tu niedopowiedzeń, zabawnych surrealistycznych scenek, a także sympatycznego droczenia się z małym czytelnikiem, który będzie musiał trochę pogłówkować i uważnie śledzić tekst. (...) Kremowy, a nie biały papier, przygaszone (celowo rzecz jasna) kolory. Wszystko zachowuje klimat pierwszej edycji. Tak to powinno wyglądać.
|
|
|