tekst: Janusz Minkiewicz
ilustracje: Bohdan Wróblewski

A było Atletą, ciężary nosiło...
B było Brzuchate, bo tak się roztyło...
C było Cieniutkie ? trzy ćwierci do śmierci...
D było Dentystą, co w zębach nam wierci...

Ponadczasowa książeczka, dzięki której nauka alfabetu staje się przyjemnością. Zabawny wierszowany tekst i pomysłowe ilustracje wprowadzają dzieci w zadziwiający świat liter, w którym A jest tęgim atletą, L - nieustraszonym lotnikiem, a T - zapamiętałym tenisistą. Od A do Z to odświeżony edytorsko i wydany w formie tekturowej książeczki reprint znakomitej pozycji sprzed półwiecza, która wciąż błyszczy dowcipem i graficzną inwencją.

Janusz Minkiewicz (1914-1981) - pisarz, poeta, satyryk. Autor pierwszych polskich limeryków, twórca głośnych szopek politycznych. Legenda życia towarzyskiego powojennej Warszawy.

Bohdan Wróblewski (ur. w 1931) - grafik i ilustrator, absolwent warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, uczeń Jana Marcina Szancera. Jest autorem ilustracji do wielu książek dla dzieci i dorosłych.

Wyróżnienie w VIII edycji konkursu Świat Przyjazny Dziecku organizowanego przez Komitet Ochrony Praw Dziecka, w kategorii "Książki dla dzieci w wieku do lat 5".

25,20 zł w tym 5% VAT
kup u nas z rabatem

książka dla dzieci od lat 3

picture book
ISBN 978-83-608-5096-1
18 x 19 cm | hardcover | 24 pp
3+

A was an Athlete, he carried the weights,
B had a Belly, 'cause he cared for drinks,
C was so skinny, a foot from the tomb,
D was a Dentist who drills in our teeth...

"From A to Z" is an evergreen nursery rhyme that makes learning to spell a thrill. A rhythmic poem and ingenious illustrations introduce children in the world of alphabet, in which a F is an old-fashioned Factory and a T - a fervent Tennis-player.
"From A to Z" is an eye-catching reprint of an outstanding - both visually and literary - title dating back to the 2nd half of XX centaury.

Patroni medialni:

Bliżej Przedszkola, 11/2009
(...) Najlepiej znanym polskim wierszem o alfabecie jest z pewnością ten Tuwimowski, o abecadle, które doznało ciężkich obrażeń w wyniku upadku z pieca. Mało kto wie jednak, że dobry znajomy Tuwima Janusz Minkiewicz (obaj panowie wspólnie sprowadzili do Polski pierwsze limeryki) również jest autorem wiersza abecadłowego, który dowcipem i warsztatową sprawnością wcale nie ustępuje tamtemu, a ma nad nim tę przewagę, że uwzględnia wszystkie litery polskiego alfabetu (z wyjątkiem tych z "ogonkami"). Każda z nich jest tu skojarzona z jakąś wyrazistą postacią, czynnością lub sytuacją, która ułatwia zapamiętanie jej kształtu. Rytmiczny wiersz o perypetiach literek wpada w ucho i zapada w pamięć, w czym w omawianej książeczce wybitnie pomagają mu pomysłowe ilustracje, stanowiące z tekstem integralną całość. Dziecko, które choć raz zobaczy tego sprzedawcę wygiętego w S albo to T grające w tenisa, już nigdy nie zapomni kształtu tych liter!
Rysunki Bohdana Wróblewskiego są pełne humoru i szlachetnej prostoty, a lata, które minęły od czasu ich powstania, wcale ich nie postarzyły ? dodały im za to uroku stylowej staromodności. Za sprawą tych ilustracji Od A do Z nie tylko uczy alfabetu, ale także rozwija wyobraźnię wizualną dziecka: rozpoznawanie liter wpisanych w rysunki może być znakomitym punktem wyjścia do zabawy w wyszukiwanie kształtów liter w najbliższym otoczeniu. Spróbujcie - jeśli dobrze popatrzeć, litery są wszędzie!
Na starych wydaniach Od A do Z ciążyły wszystkie wady PRL-owskiej poligrafii. Dopiero dziś, w nowym wydaniu Dwóch Sióstr, książeczka rozbłysła pełnym blaskiem. Brudne, blade i ubogie dawniej kolory ożyły i nabrały intensywności, a ich paleta została mocno poszerzona. Szary papier zastąpiła lśniąca i trwała tektura, dostajemy więc do ręki solidny i przyjemny w dotyku produkt odporny na uszkodzenia, o które przecież tak łatwo w trakcie dziecięcej lektury. Wydawca zadbał również o bezpieczeństwo maluchów - tekturowe strony mają zaokrąglone rogi. Pozostaje więc zaprosić dzieci (i rodziców) do lektury - i życzyć im wielu przygód w niesamowitym świecie liter.

Mamo to ja, 1/2010
Katarzyna Kubisiowska
(...) Wdzięczna jestem Wydawnictwu Dwie Siostry, że moje dzieci mogą poznać literki z książeczki, z której - będąc sama małą dziewczynką - uczyłam się alfabetu. Tzn. bawiłam się, ucząc, bo to przecież jedyna rozsądna droga dla pierwszej, gruntownej edukacji. Pozycja obowiązkowa w każdej dziecięcej biblioteczce.

wydawnictwo | katalog | dla dzieci | dla młodzieży | dla dorosłych | autorzy | ilustratorzy | recenzje | promocje | linki | kontakt