Dodano do koszyka

 

ZALOGUJ SIĘ





Nie masz jeszcze konta?

Aby robić u nas zakupy, musisz się zarejestrować i założyć konto klienta.


Załóż konto »

 

ISBN 978-83-63696-28-3
cena detaliczna: 35 zł
15 x 24 cm
oprawa twarda
144 str.
kategoria wiekowa 3+
dodaj do koszyka
35 zł   31,50 zł

Do zobaczenia, Felku i Tolu

ilustracje: Thé Tjong-Khing
tłumaczenie: Jadwiga Jędryas

Seria: Felek i Tola

Poznajecie ich? Tak, to lis Felek i zajączka Tola! Wciąż mieszkają w przytulnej norce w środku lasu. Na razie cieszą się latem, ale wkrótce nadejdzie jesień, a po niej – zima. Toli wcale się to nie podoba. Felek stara się schudnąć, choć najchętniej zjadłby nawet swoją dietę. A ich sąsiad, puchacz Henio, boi się stracić ukochane jajko. Tyle kłopotów! Jak troje przyjaciół sobie z nimi poradzi?


„Do zobaczeniu, Felku i Tolu” to druga część perypetii lisa łakomczucha i roztropnej zajączki. Pełna ciepłego humoru, ale i subtelnej mądrości opowieść o codziennych zdarzeniach – czasem radosnych, czasem kłopotliwych – przeżywanych w gronie przyjaciół.


Cykl powstał z myślą o dzieciach uczących się czytać. Dzięki prostemu językowi i podziałowi na krótkie rozdziały doskonale nadaje się na pierwszą samodzielną lekturę lub do wspólnego rodzinnego czytania. Jego wielkim atutem są zabawne ilustracje holenderskiego mistrza grafiki książkowej Thé Tjong-Khinga.


Zapoczątkowana tomem „Felek i Tola” seria o przygodach sympatycznej pary bohaterów przez lata rozrosła się do kilkunastu tomów, zdobyła ogromną popularność w Belgii i Holandii i została przetłumaczona na wiele języków. Uznaje się ją za wzorcowy cykl książek dla początkujących czytelników.


Felek stoi przed lustrem.
Ugniata sobie brzuch i obmacuje pupę.
    – Tłusty – szepcze. –
    Henio jednak miał rację.
    Jestem tłusty.
    Wyglądam jak prosiak.
    Patrzcie tylko!
    Muszę coś z tym zrobić.
    Ale co? Ale co?

Tola wie, co należy zrobić.
    – Musisz przejść na dietę – mówi.
    – Nad jetę?
    Co to jest jeta? – pyta Felek. –
    To jakieś zwierzę?
    Albo rzecz?
    Czy to jest straszne? Czy fajne?
    Albo przykre?

Tola się uśmiecha.
    – Nie ma żadnej jety – mówi.
    – No to jak mam nad nią przejść? – mamrocze Felek.
Tola wyjaśnia.
Pisze mu słowo.
Takie: dieta
Teraz Felek rozumie.
    – I myślisz, że to pomoże? – pyta. –
    To znaczy ta... dieta.
    – Oczywiście, że pomoże.
    Ale musisz na niej wytrzymać.
    – No to daj mi już tę dietę, Tolu.
    Od razu na nią przejdę.
    – Ej, chwileczkę – mówi Tola. –
    Nie tak szybko.
    Najpierw muszę wziąć moją książkę kucharską.

Felek się oblizuje.
A więc dieta jest do jedzenia!
Tego się nie spodziewał.
Na pewno będzie mu smakować!

Tola kartkuje tył książki kucharskiej.
    
    – Lista smakołyków – mruczy.
Bierze ołówek
i go temperuje.
Felek nic z tego nie rozumie.
    
    – Co ty robisz, Tolu?
    Nie będziesz gotować?
Tola go nie słyszy.
Gryzmoli coś ołówkiem w książce.
Felek wzdycha.
Idzie zaparzyć kawę.
Przyda się za chwilę, do diety.

Nim Tola kończy, mija sporo czasu.
Ani razu nie przychodzi do kuchni.
Dziwne.
Jak można przygotować smakołyki bez pieca?
No, można.
Na przykład lody.
Lodów się nie piecze.
Roztopiłyby się.
I właśnie wtedy przestałyby być smaczne.

    – Chodź tu, Felku! – woła wreszcie Tola.
Uff, najwyższy czas!
Felek stawia filiżanki na tacy.
Bierze cukier i mleko.
Następnie nalewa kawy.
Cała kuchnia wypełnia się jej zapachem.
    – O, kawa! – śmieje się Tola.
Siedzi w fotelu.
Książka kucharska leży na jej kolanach.
Ale gdzie ta dieta?
Felek się rozgląda.
Nic nie widzi.

    – I? Gdzie jest? – pyta.
    – Gdzie jest co? – pyta Tola.
    – Dieta, Tolu!
    A myślałaś, że co?
    Jestem strasznie głodny.
Tola odkasłuje.
    – Tu jest dieta – mówi.
Stuka ołówkiem w książkę.
    – Książka?
    Moja dieta to książka? – wykrzykuje Felek.
Taca drży.
Filiżanki postukują jedna o drugą.

    – Ostrożnie! Jeszcze wylejesz – ostrzega Tola.
Ale Felek nie zwraca na nią uwagi.
Jest zbyt roztrzęsiony.
Musi przejść na dietę.
Dietę można jeść.
Jak więc to możliwe, że jest ona książką? Coś tu nie gra!
Czy Tola się z niego naśmiewa?
A może stroi sobie z niego żarty?
„Aha! O to chodzi” – myśli z ulgą Felek.
Tola tylko bawi się w taką grę.
Udaje, jakby o niczym nie wiedziała.
Ale dieta na pewno gdzieś tu jest.
Pewnie ją ukryła.
Pod stołem.
Za fotelem.
W szafie.
Tola chce się z nim trochę podroczyć.
Tak tylko, dla zabawy.
To typowe dla Toli.
Felek odstawia tacę.
Zagląda pod stół.
Szuka za fotelem.
Otwiera drzwi szafy.

    – Felku, co ty robisz? – pyta Tola.
    – Przejrzałem cię! – śmieje się Felek. –
    I tak znajdę tę dietę.
    Jestem specjalistą od tropienia rzeczy.
    – O – mówi Tola.
Ssie ołówek.
I lekko potrząsa główką.
Ale tego Felek nie widzi.
Jest zbyt zajęty szukaniem.

    – Musisz wołać: „Ciepło!”.
    Albo: „Zimno!”, gdy szukam w złym miejscu.
    A jak już będę się zbliżał do celu,
    zawołaj głośno: „Gorąco!”.
    To będzie dla mnie znak, że jestem na dobrym tropie.

Tola kiwa głową.
Dobrze zna tę zabawę.

    – Zimno. Zimnica.
    Lodowato. Biegun północny – mówi Tola. –
    Jeszcze zimniej. Brr! Zamarzam!
Felkowi przestaje się to podobać.
Zły pada na fotel.
    – Gdzie jest ta dieta, Tolu?
    Gdzie ją ukryłaś?
    Mów, no!
    Tak długo już szukam.
    Mam tego dosyć.
    Umieram z głodu.

Tola cmoka.
    – Biedny Felek.
    Szukałeś czegoś, czego nie ma.
    Powiedziałam przecież:
    dieta jest tutaj! –
    i otwiera książkę kucharską.

    Banany w masie orzechowej
    Bita śmietana z truskawkami
    Budyń cytrynowy
    Buraczki na parze
    Ciasto migdałowe
    Sos serowy
    Jajka na boczku
    Naleśniki z jabłkami
    – Ależ to lista smakołyków!
    Coś ty z nią zrobiła? – jęczy Felek.
Tola przybiera surową minę.
    – Dieta to nie to, co się je.
    To właśnie to, czego się nie je – ogłasza. –
    Wykreśliłam to, co jest za tłuste lub za słodkie.

Felkowi aż bieleje skóra wokół nosa.
    – Chyba nie mówisz poważnie, Tolu!
    Umieram z głodu.
    Co w takim razie mam jeść?
    – Buraczki na parze! – odpowiada
stanowczo Tola.
I z trzaskiem zamyka książkę kucharską.

Kawa wystygła.
Nie smakuje Felkowi.
Chce ją odrobinę posłodzić.
Ale Tola nie pozwala.

    – Za słodkie! – woła.
Mleka również mu nie wolno.
    – Za tłuste! – woła Tola.
Felek pije więc czarną kawę.
Gorzką.
A przy tym nie dostaje nawet
jednego ciasteczka.
    – Bo teraz jesteś na diecie – mówi Tola.

Sama bierze ciasteczko.
Ona może!
    – Nie podoba mi się bycie na diecie.
    Chcę z niej zejść – marudzi Felek.
Ale Tola mówi, że mu nie wolno.
Na diecie trzeba wytrzymać,
bo inaczej pozostanie się tłustym.
Tak tłustym jak prosiak.

Ach, Felek naprawdę się stara.
Wytrzymuje na diecie cały dzień.
Prawie nic nie je.
Żadnego budyniu.
Żadnego ciasta. Żadnych ciasteczek.
Żadnych lodów. Żadnych słodyczy. Żadnej czekolady.
Tylko same buraczki na parze.

    – Możesz jeszcze jeść surowe marchewki, wiesz? –
            mówi Tola.
Ale Felek ich nie lubi.
Tola więc zjada jego porcję.
Dla niej surowe marchewki to największy przysmak.
Felek spogląda już na zegar.
    – Jak długa potrwa jeszcze ta dieta? –
            pyta zniecierpliwiony.
Toli się odbija.
 Zjadła za dużo marchewek!

    – To zależy – odpowiada. –
    Dwa tygodnie. Albo trzy.
    Albo cały miesiąc.
    – Cały miesiąc? – jęczy Felek. –
    Nie wytrzymam!
    Umrę, czuję to!
    Już padam z głodu.
    – Bzdura – odpowiada Tola.

I bierze jeszcze jedną marchewkę.

Pychota!

Minirecenzja książki "Do zobaczenia, Felku i Tolu" Sylvii Vanden Heede
Występuje: Tosia Rzyska, lat 10

(ur. 1961)

Flamandzka autorka książek dla dzieci i młodzieży. Popularność zdobyła przede wszystkim jako autorka bestsellerowej serii książek o Felku i Toli. Jest laureatką wielu nagród, m.in. holenderskiej Zilveren Griffen (Srebrny Rysik). W jej twórczości istotną rolę odgrywają zwierzęta. Dwie Siostry wyjdały jej książki: Felek i Tola, Do zobaczenia, Felku i Tolu i Felek i Tola na wyspie.

(ur. 1933)

Jeden z najważniejszych i najwybitniejszych holenderskich ilustratorów. W ciągu ostatnich 40 lat zilustrował ogromną liczbę książek, w tym wiele tytułów najwybitniejszych holenderskich autorów. Jest również twórcą znakomitych książek obrazkowych. Zdobył wiele prestiżowych wyróżnień, w tym Max Velthuijs Prijs, przyznawaną za całokształt osiągnięć w dziedzinie ilustracji, Woutertje Pieterse Prijs i – trzykrotnie – Gouden Penseel (Złoty Pędzel), najważniejszą holenderską nagrodę dla ilustratorów książek dziecięcych. W 2008 roku był nominowany do nagrody im. Hansa Christiana Andersena. Zilustrował wydane przez Dwie Siostry książki: Felek i Tola, Do zobaczenia, Felku i Tolu, Felek i Tola na wyspie i Felek i Tola i porywacze.

35,00 zł   31,50 zł
dodaj do koszyka
35,00 zł   31,50 zł
dodaj do koszyka
35,00 zł   31,50 zł
dodaj do koszyka
140,00 zł   105,00 zł
dodaj do koszyka
35,00 zł   31,50 zł
dodaj do koszyka
35,00 zł   31,50 zł
dodaj do koszyka
29,90 zł   24,00 zł
dodaj do koszyka
35,00 zł   31,50 zł
dodaj do koszyka
140,00 zł   105,00 zł
dodaj do koszyka
nakład wyczerpany